układ

Kupiona działkę, wymarzony układ, jeśli idzie o strony świata – wejście od północy, ogród od południa, garaż od wschodu.

Działka (30 x 30 m) dość mocno opada w kierunku południowo-zachodnim. Północno-wschodni narożnik jest najwyżej, południowo-zachodni najniżej (różnica między najwyższym a najniższym punktem: 5 m).Przy takiej dużej różnicy poziomów raczej na pewno nie będziesz miał wszystkiego na jednym poziomie, trochę zniwelujesz, możesz trochę przesunąć ziemi z jednego miejsca na drugie, ale tak, żeby nie zmieniać kierunku odprowadzania wód opadowych, ale idealnie równo raczej się nie uda. Dobrze się składa, że najwyższy punkt działki jest na północnym wschodzie – tam umieść dom, a część południowa i zachodnia bedzie na taras, ogród itp.

Gdy ją kupowałem – parę lat temu (a było tam szczere pole), nie zwracałem na to uwagi. Przed budową chciałem wyrównać teren w ten sposób, że z terenu planowanej drogi (która wznosi się w kierunku wschodnim) zepchnąć ziemię w kierunku mojej działki (tych najniższych rejonów, by je unieść) i całą działkę wypłaszczyć, by zrównać z poziomem drogi. Miało być tak pięknie, tak idealnie, tak, jak z wymarzyliśmy…

Niestety, cały misterny plan trafił w piach (o, ironio), ponieważ na początku tego roku w drodze dojazdowej do moich włości zakopali gazociąg (o czym dowiedziałem się z tydzień temu). Położyli go metr pod poziomem gruntu, więc zablokowali mi możliwość zniwelowania różnicy poziomów.Różnica poziomów jednego metra na długości 30 m całej działki – no to bym jeszcze przeżył, ale nie 5! Nie da się jakoś nawieźć ziemi, żeby ten teren podwyższyć?
Widziałem nieraz ogłoszenia na terenach budowy: “przyjmę ziemię” albo “oddam ziemię” – tak teraz skojarzyłem, że to może w przypadkach podobnych do mojego?
Na jakim etapie o tym myśleć? Jeszcze przed pozwoleniem na budowę czy pozwolenie najpierw? Jak się za to zabierać?

Z dwa tygodnie temu kupiliśmy projekt. Z architektką omawialiśmy go, przygotowywaliśmy do adaptacji (+ drobne zmiany). Zamówiliśmy mapę u geodety, bo to wymóg adaptacyjny. Dopiero z mapy architektka uświadomiła, że ta posesja nie będzie wyglądać tak, jak to sobie wyśniliśmy.Dokładnie tak, jak wygląda co najmniej 10-metrowa na osiedlu, na którym mieszkam obecnie. Ziemia zabezpieczona przed osuwaniem taką sprytną “siatką” w kształcie połączonych ze sobą rombów z takiej taśmy. Nasadzonych mnóstwo roślin pomiędzy, żeby to dodatkowo uzbroić. Nic, absolutnie nic się nie osypuje, a skarpa ma 11 lat.

Drodzy Posiadacze Swoich Wymarzonych Domów i Bardziej Niż Ja Doświadczeni w Budowie, pomóżcie, co zrobić…?

Nie chcę działki, która opada, nie chcę żadnych spadów, nie chcę zjeżdżać do garażu i podjeżdżać pod górę, by z niego wyjechać, nie chcę, by woda opadowa lała mi się do garażu i domu, gdy popada intensywniej, nie chcę schodów z tarasu na ogród, wszystko ma być na jednym poziomie z drogą dojazdową, tak jak wyśniliśmy to sobie z “drugą połową”…
W jaki sposób rozwiązać mój problem? Da się jakoś nawieźć ziemię, aby zniwelować ten spadek? Muszę się w ogóle pytać o jakieś zezwolenie na taką operację? Z jakim kosztem może się to wiązać? Jak się zabrać za rozwiązywanie mojego problemu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Post Navigation

 
Chciałbyś posiadać bloga? Wejdź na StartBlog.pl
X