różnica

zostawienie styropianu pod kominkiem (nawet pod warstwą betonu) wydaje sie mało bezpieczne z uwagi na gorąco jakie panuje w obudowie kominka. Nie znam firmy, która pozwoliłaby pozostawic styropian pod kominkiem. Położenie grubej papy (co niestety już bardzo rzadko się to ostatnio robi) pod wylewką i folii zniweluje mostek terminczny w sposób dostateczny. Nie bawię się w argumenty, bo po co? Nikomu nic nie muszę udowadniać. Słucham rad osób, które z zawodu są kierownikami budów i budowlańcami z praktyką. Papa termozgrzewalną jest tak gruba, że z pewnością termoizację też ma. I nie mam zamiaru argumentować, bo po co? doznałem porównania w ostatni weekend u sąsiada,który ma w jednym pokoju pape a w drugim nie ma i różnica jest zauważalna ręką.

Oczywiście, że nie musisz. Pytam, bo mi nie wystarczy stwierdzenie “bo tak”. Chciałbym zrozumieć dlaczego. Do tej pory stykałem się z innymi stwierdzeniami, które były dość wiarygodnie wyjaśnione. Ty przekonujesz mnie do innego podejścia, więc chciałbym zrozumieć z czego to wynika…

Na przykład to, że Ty odczułeś różnicę w temperaturze u sąsiada pomiędzy miejscem, gdzie ma papę, a miejscem gdzie jej nie ma nie przekonuje mnie, bo akurat ta różnica mogła wynikać z czegoś innego (i jestem przekonany, że wynikała z czegoś innego) niż termoizolacyjność papy. Może tam, gdzie papy nie było wylewka była wilgotna, a nie od dziś wiadomo, że jak coś jest wilgotne, to jest odczuwane jako zimniejsze itp.

Co do niestawiania kominka na styropianie, to jestem w stanie zrozumieć, że nie powinno się tego robić z powodu dużego ciężaru, ale nie przekonuje mnie argument z temperaturą. Nie mam kominka, ale nie chce mi się wierzyć, że obudowa kominka na zewnątrz ma temperaturę 200 stopni, a już zupełnie niewiarygodne dla mnie jest stwierdzenie, że płyta betonowa, która jest pod kominkiem rozgrzeje się do takiej temperatury, żeby stopić styropian… To musiałyby być ogromne ilości ciepła. Wybacz, ale nie kupuje tego.

Rodzaj podmurowania. Pod wylewką betonową w miejscu, gdzie ma stać kominek (a nawet po jego obrysie po 20 cm) nie powinna być położona izolacja cieplna, a to ze względu na jego ciężar, który waha się od około 400 kg do nawet 2000 kg. Dobrze jest również to miejsce dodatkowo zazbroić. Wybór pozostawiamy osobie wykwalifikowanej, która powinna wziąć pod uwagę ciężar paleniska jak i jego otoczenie (np.: marmur, cegła itp.) “

media

aktualnie jestem w wstępnej fazie budowy niemniej jednak zastanawiam się już nad mediami. Na działce mam gaz i wodę (ok 20m od domu). Na mojej działce jest budowana gminna sieć kanalizacyjna, niemniej jednak przechodzi ona przez kraniec mojej działki i odległość między domem a ewentualną studzienką to około 150-160 m.
Gość z firmy która buduje sieć kanalizacyjną oszacował mi że koszt przyłącza w ich wykonaniu to około 16 tys zł (~100 zł/mb).
Wobec tego moje pytanie czy mogę jakoś zejść z tak ogromnych kosztów?No nie wiem jak Ci pomóc, doradzić… chyba najlepiej zwrócić się do firmy , która zajmuje się wykonywaniem dokumentacji projektowej przyłączy o precyzyjną wycenę. Oni zajmują się tym od dawna, więc na pewno powinni Ci pomóc.

Znalezione obrazy dla zapytania dom marzeń

Ja wykonałem całe przyłącze kanalizacyjne sam tylko, że odległość była znacznie mniejsza – 12 mb
Ponieważ kanalizacją zarządza gmina, to poszedłem i zapytałem. Dostałem odpowiedź, żebym zrobił to samemu i wykonał potem inwentaryzację powykonawczą, a oni odbiorą to ode mnie. jeden dzień kopania we dwóch i było po sprawie.
Koszty: Rura – 250 zł, krata piwa – 50 zł, inwentaryzacja powykonawcza – 350 zł.Poki co dostałem z gminy odmowę że nie zrobią mi studzienki na mojej działce.
Kanalizacja jest wprawdzie w fazie budowy i odcinek który przechodzi przez moją działkę jest
na razie na papierze ale napisali że skoro 3 lata temu nie było wnioskowane to nie będą nic zmieniać
bo dokumentację i budżet mają zamknięty.
Chyba dam sobie spokój i zrobię szambo 3 komorowe lub jakąś wersję ekologiczną.
Szambo zbuduję własnymi siłami najdroższy pewnie będzie projekt czyli kolejny ‘święty papier’
Jak będziesz miał dobrze zrobioną dokumentację to i z wykonaniem tego wszystkiego nie będziesz miał problemów. Przecież mogą zaplanować Ci tak to wszystko, abyś poniósł jak najmniejsze koszty realizacji tego wszystkiego. Może ta doga będzie słuszna, pomyśl…
Czy takie odprowadzenie ścieków (rozumiem wykop, rura fi 160, oznakowanie) nie można wykonać własnymi siłami (kopania może na dzień góra dwa, rury potem geodeta kosztowaliby znacznie mniej (X razy mniej!)
Czy są jakieś przepisy które wymuszają że musi to robić firma?

możliwość

Zasady modernizacji, rozbudowy i budowy systemów infrastruktury technicznej:
1) zaopatrzenie w wodę:
a) zaopatrzenie w wodę z istniejących magistral wodociągowych poprzez istniejącą i projektowaną sieć rozdzielczą zlokalizowaną w poszczególnych ulicach,
b) sieć wodociągową projektować w ciągach komunikacyjnych,
c) obowiązuje zakaz realizacji indywidualnych ujęć wody,
2) odprowadzenie ścieków sanitarnych:
a) odprowadzenie ścieków sanitarnych do kanalizacji gminnej,
b) kanalizację sanitarną projektować w ciągach komunikacyjnych,
c) obowiązuje zakaz budowy nowych bezodpływowych osadników ścieków oraz przydomowych oczyszczalni ścieków,

Znalezione obrazy dla zapytania dom marzeń

Moja działka jest otoczona drogami gminnymi, a do sieci wod-kan mam z 300 m. Czy to oznacza, że jestem zmuszony tylko czekać, aż gmina znajdzie kasę? Czy można coś zrobić aby przyspieszyć budowę sieci wod-kan? Bo bez wod-kan nie dostanę PnB… A nie masz zapisu w Planie, że do czasu wybudowania infrastruktury dopuszcza się własne ujecia wody i szambo? (gdzieś na końcu). Raczej powinno byc. A po wybudowaniu sieci bedziesz zmuszony sie podłączyć. niestety, jedyny zapis to taki że do czasu wybudowania infrastruktury dopuszcza się dotychczasowe użytkowanie terenów.

Dotychczasowe uzytkowanie – dotychy przeznaczenia działki, nie infrastruktury. ale MPZP zakazuje szamba. O w-ki nawet nie występowałem bo przy 300m odległości budowa sieci wod-kan (obowiązkowo jedno i drugie) leży poza możliwościami finansowymi.

Wg Rozporządzenia: “W razie braku warunków przyłączenia sieci wodociągowej i kanalizacyjnej działka, o której
mowa w ust. 1, może być wykorzystana pod zabudowę budynkami przeznaczonymi na pobyt ludzi,
pod warunkiem zapewnienia możliwości korzystania z indywidualnego ujęcia wody, a także
zastosowania zbiornika bezodpływowego lub przydomowej oczyszczalni ścieków, jeżeli ich ilość
nie przekracza 5 m3 na dobę. Jeżeli ilość ścieków jest większa od 5 m3, to ich gromadzenie lub
oczyszczanie wymaga pozytywnej opinii właściwego terenowo inspektora ochrony środowiska.”

skarpa

a co by byłoby po drugie stronie tej skarpy ? Takie podniesienie technicznie jest wykonalne, ale prawnie – możesz nie dostać na takie coś pozwolenia.

Nie wiem, czy mógłbyś “zepchnąć ziemię z terenu planowanej drogi” nawet, jeślo nie było tam rurociągu. Konsultowałeś to z Urzędem ?.Jedno jest pewne to nie będzie tanie. Ale takie ukształtowanie terenu daje sporo możliwości aranżacji, można zrobić prawdziwa perełkę. . Musisz zgłosić się do odpowiedniej firmy . Ja od razu po zakupie działki zobaczyłem ze teren ucieka. Domowym sposobem – poziomica i żyłka wyszlo jakieś 80 cm na długości dwudziestu kilku metrów. Od razu zamówiłem chyba 5 samochodów po 120 m3. Kierunku odprowadzania wód opadowych nie zmieniłem, sąsiad, ktory jest niżej wyraził zgodę więc nigdzie tego nie zgłaszalem. No ale 80cm to nie 5m. Zastanów się nad murem oporowym, ale na to trzeba mieć zezwolenia.
Jeśli natomiast chciałbyś aby to było szybko, łatwo i przyjemnie to znajdź inną działkę.

Czyli mur wymaga pozwolenia na budowę, jak rozumiem. A można go nie dostać?
Czy ziemię można nawieźć wcześniej? Wszak to moja działka, to chyba mogę tam sobie robić, co chcę, prawda? Czy się mylę? Wykorzystaj spadek terenu i tak usytuuj dom aby np zrobić garaże w naturalnym spadku (albo piwnice). Wiem że marzenia są ważne, ale przy tak dużym spadku terenu cała inwestycja będzie kosztowna i trudna do zrealizowania. Postawienie takiego muru oporowego sprawi że sąsiednia działka będzie miała ścianę o wysokości 5 m i na pewno nie spodoba się to właścicielowi. I jak znam życie to pewnie jest jakiś przepis który skutecznie takie coś uniemożliwi. Poza tym przy takiej operacji i tak dom musiałby stać na nienaruszonej części działki, bo wybudowanie go na tak wysokim nasypie będzie wymagało jakichś zabiegów zagęszczania i umacniania gruntu. No właśnie tak a propos zagęszczania, nawet jak nawieziesz ziemi to osiadanie tak wysokiej warstwy będzie trwało latami i działka nie będzie równa. 9 arów działki to wcale nie jest mało do wyrównania

Można teren dogi planowanej wzdłuż południowej krawędzi mojej działki podnieść wraz z południem mej działki, by różnica poziomów była jak najmniejsza, czy tykanie nie swojego jest zabronione? Ale tam nikt nie mieszka ani się nie buduje.Wyrównanie różnicy 5m o których piszesz to nie taka prosta sprawa. Pomijam niemałe koszty, ale bez pozwolenia, projektów itp by się nie obyło.
Jak sobie wyobrażasz wykonanie takiej skarpy? Pionowa żelbetowa ściana?- straszne koszty. Umocniona skarpa? – stracisz powierzchnię działki.To że to Twoja działka wcale nie implikuje, że możesz robić na niej co zechcesz.
A co ta Twój pomysł wyrównywania, albo tarasowania mówi architekt? Widziała działkę? Ona powinna wiedzieć, czy na to chcesz zrobić dostaniesz pozwolenie. Moi rodzice mieli na swojej działce podobny problem, zrobili tarasowanie w ten sposób, że i z jednej i z drugiej strony działki mają skarpy (1.5-2m), ale działka i tak nie jest idealnie równa. Tobie pewnie też nie da się osiągnąć stanu idealnie równego. Ale z drugiej strony działka to nie boisko piłkarskie i spadek można bardzo ciekawie wykorzystać.

Wydaje mi się, że masz dwa wyjścia – sprzedać działkę, lub ją wytarasować, czyli na jej długości zrobić 3-4 murki oporowe wysokości do 1m tworząc na działce 4 poziomy

układ

Kupiona działkę, wymarzony układ, jeśli idzie o strony świata – wejście od północy, ogród od południa, garaż od wschodu.

Działka (30 x 30 m) dość mocno opada w kierunku południowo-zachodnim. Północno-wschodni narożnik jest najwyżej, południowo-zachodni najniżej (różnica między najwyższym a najniższym punktem: 5 m).Przy takiej dużej różnicy poziomów raczej na pewno nie będziesz miał wszystkiego na jednym poziomie, trochę zniwelujesz, możesz trochę przesunąć ziemi z jednego miejsca na drugie, ale tak, żeby nie zmieniać kierunku odprowadzania wód opadowych, ale idealnie równo raczej się nie uda. Dobrze się składa, że najwyższy punkt działki jest na północnym wschodzie – tam umieść dom, a część południowa i zachodnia bedzie na taras, ogród itp.

Gdy ją kupowałem – parę lat temu (a było tam szczere pole), nie zwracałem na to uwagi. Przed budową chciałem wyrównać teren w ten sposób, że z terenu planowanej drogi (która wznosi się w kierunku wschodnim) zepchnąć ziemię w kierunku mojej działki (tych najniższych rejonów, by je unieść) i całą działkę wypłaszczyć, by zrównać z poziomem drogi. Miało być tak pięknie, tak idealnie, tak, jak z wymarzyliśmy…

Niestety, cały misterny plan trafił w piach (o, ironio), ponieważ na początku tego roku w drodze dojazdowej do moich włości zakopali gazociąg (o czym dowiedziałem się z tydzień temu). Położyli go metr pod poziomem gruntu, więc zablokowali mi możliwość zniwelowania różnicy poziomów.Różnica poziomów jednego metra na długości 30 m całej działki – no to bym jeszcze przeżył, ale nie 5! Nie da się jakoś nawieźć ziemi, żeby ten teren podwyższyć?
Widziałem nieraz ogłoszenia na terenach budowy: “przyjmę ziemię” albo “oddam ziemię” – tak teraz skojarzyłem, że to może w przypadkach podobnych do mojego?
Na jakim etapie o tym myśleć? Jeszcze przed pozwoleniem na budowę czy pozwolenie najpierw? Jak się za to zabierać?

Z dwa tygodnie temu kupiliśmy projekt. Z architektką omawialiśmy go, przygotowywaliśmy do adaptacji (+ drobne zmiany). Zamówiliśmy mapę u geodety, bo to wymóg adaptacyjny. Dopiero z mapy architektka uświadomiła, że ta posesja nie będzie wyglądać tak, jak to sobie wyśniliśmy.Dokładnie tak, jak wygląda co najmniej 10-metrowa na osiedlu, na którym mieszkam obecnie. Ziemia zabezpieczona przed osuwaniem taką sprytną “siatką” w kształcie połączonych ze sobą rombów z takiej taśmy. Nasadzonych mnóstwo roślin pomiędzy, żeby to dodatkowo uzbroić. Nic, absolutnie nic się nie osypuje, a skarpa ma 11 lat.

Drodzy Posiadacze Swoich Wymarzonych Domów i Bardziej Niż Ja Doświadczeni w Budowie, pomóżcie, co zrobić…?

Nie chcę działki, która opada, nie chcę żadnych spadów, nie chcę zjeżdżać do garażu i podjeżdżać pod górę, by z niego wyjechać, nie chcę, by woda opadowa lała mi się do garażu i domu, gdy popada intensywniej, nie chcę schodów z tarasu na ogród, wszystko ma być na jednym poziomie z drogą dojazdową, tak jak wyśniliśmy to sobie z “drugą połową”…
W jaki sposób rozwiązać mój problem? Da się jakoś nawieźć ziemię, aby zniwelować ten spadek? Muszę się w ogóle pytać o jakieś zezwolenie na taką operację? Z jakim kosztem może się to wiązać? Jak się zabrać za rozwiązywanie mojego problemu?

Chciałbyś posiadać bloga? Wejdź na StartBlog.pl
X